Mój Anioł
Ranek. Siódma rano, budzik piszczy wniebogłosy. Jak zawszę wstaję z mojego wygodnego łóżka, chociaż ten złom trudno nazwać czymkolwiek. Po pobudce toaleta, śniadanie i wyjście na miasto. Rutyna.
Tak jak zawsze wyruszam na naszą miejscówkę, gdzie czekają na mnie znajomi. Jednak nastąpił ten dzień... Niczym piorun...
Zauważyłem ją, długie, proste blond włosy, słuchawki na uszach, zadarty nos, i drwiący uśmiech. Nazywała się Magda.... Nie mogłem się ruszyć, czułem jak się pocę. Ona tylko siedziała i patrzyła się na mnie. Widocznie była zaciekawiona co to za facet się na nią gapi. Bezwładnie moje ciało się poruszyło, ruszyło w jej kierunku. Wymieniliśmy się numerami... Dzwoniłem do niej co dzień, a ona do mnie. Spotkania z nią były dla mnie wszystkim. Reszta życia się nie liczyła, liczyła się tylko ona.
Jesteśmy już ze sobą dwa lata, Magda jest chora. BSE. Choroba wściekłych krów. Jej niegdyś piękne oczy stały się matowe, pełne strachu. Nawet chodzenie sprawiało jej trudność. Mój anioł. Moja piękna.
Lekarze dają jej jeszcze miesiąc, podłączyli jej rurki i kabelki... Gdzie tu jest bóg? Gdzie tu jest wasz bóg?! Czemu nie ratuje mojej Magdy? Mojego Anioła. Mój jedyny sens życia. Bez niej co będzie?
Teraz wszystko mi ją przypomina, każdy uśmiech tylko potwierdza, że jej uśmiech był piękniejszy, każda chwila z nią była lepsza od lat z innymi. Rozpacz, tak, tylko to czuję, rozpacz i nienawiść do Boga, który nie ma zamiaru jej ratować, do Boga, który gdzieś tam siedzi i patrzy się jak Magda umiera...
Nie, nie będzie pogrzebu.. To by oznaczało, że ona odeszła..
Nie! Ona jest moja! Tylko moja! Gdzie jest Bóg? Czemu pozwolił jej umrzeć?
Mój narkotyku...
Moja miłości...
Moja osłodo życia...
Mój sensie życia...
Dla ciebie zmieniłem całe swoje życie...
Mój aniele....
Żegnaj świecie, jeśli ona nie może być ze mną, ja będę z nią...














Devious Comments
Comments
--
Is six afraid of seven, cause seven eight nine?
--
I`m not racist, but I don`t like everybody, my tribute have some posse
--
I`m not racist, but I don`t like everybody, my tribute have some posse
--
Is six afraid of seven, cause seven eight nine?
--
I`m not racist, but I don`t like everybody, my tribute have some posse
--
Is six afraid of seven, cause seven eight nine?
Takie... potrafisz wyrazić dobrze emocje, chociaż czegoś brak...
może ekspresji?
Ale dobre, dość dobre
Previous Page12Next Page